Moje codzienne zatrzymanie 2020.07.06

Mt 9,18-26

                Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam dwa wspaniałe cuda Jezusa, uzdrowienie i wskrzeszenie. Kto by nie chciał być świadkiem takich wydarzeń? Ale przecież wielu z nas jest świadkami cudów Jezusa! Na początek więc proponuję refleksję nad tym, czym Jezus cię obdarował w ostatnim czasie? Czy w ostatnio doświadczyłeś cudu w swoim życiu? Jakiego? Czy jesteś wdzięczny za to? Czy dzięki temu twoja wiara wzrosła?

                Kolejna rzeczywistość to pytanie o wiarę. Niewątpliwie i ojciec zmarłej dziewczynki, i chora kobieta bez wahania wierzyli w Jezusa i Jego moc. Jestem przekonany, że ty również wierzysz, choć nie wiem jak mocna jest twoja wiara… Jednak dziś chciałbym dotknąć czegoś, co nazwę w tym miejscu „niewystarczającą wiarą”. Może ktoś ci kiedyś powiedział, że twoja wiara jest za mała, by Pan uczynił cud dla ciebie, a być może sam do takiego wniosku doszedłeś. Ale zobacz do czego to doprowadziło w twoim życiu. Czy doprowadziło to do wzmożenia modlitwy i pogłębiania relacji z Jezusem, czy być może zniechęciło cię to i poddałeś się?

                Jeśli zestawimy te zagadnienia z obu wcześniejszych akapitów, zauważymy, że w życiu każdego z nas dzieją się cuda i takie sytuacje, kiedy nie doświadczamy cudu, o który prosiliśmy. W moim życiu posługa modlitwą o uzdrowienie nie jest pierwszą i najważniejszą. Może gdybym częściej o to się modlił, widziałbym więcej uzdrowień niż do tej pory. Widzę jednak nieustannie Boga, który zbawia, podnosi, nawraca, zmienia życie i prowadzi do Nieba. Bardzo kiedyś dotknął mnie cytat: „Prawdziwy dar to dar zbawienia, życia wiecznego i wszystkiego, co daje nam Jezus. Uzdrowienie fizyczne w tym życiu, jest czymś dodatkowym.” (J. Wimber). Nie najważniejsze jest więc uleczenie z dolegliwości fizycznych. Jezus też nie uleczył wszystkich chorych, którzy byli za Jego czasów w Ziemi Św. Mam nadzieję, że rozumiesz o co mi chodzi. Jeśli więc dzięki wierze potrafisz iść przez życie mimo przeciwności, jeśli masz więcej nadziei, jeśli z tęsknotą czekasz na Niebo, jeśli masz w sercu troskę o zbawienie innych, to z twoją wiarą jest wszystko w porządku! Oczywiście z radością odpowiedz jeśli Pan zaprosi cię do czegoś więcej w wierze. Ale nie porównuj się z nikim i nie rozpaczaj, że twoja wiara jest za słaba. Idź konsekwentnie drogą wiary, a dojdziesz do celu, czego ci szczerze życzę!

Pozdrawiam i błogosławię ? ks. Jacek

Zatrzymanie nad Słowem

Moje niedzielne zatrzymanie 2020.07.05. – XVI niedziela zwykła

Mt 11,25-30

                Niedawno mieliśmy ten fragment do rozważenia. Ale dziś Kościół proponuje nam go znów. Na co zwracasz uwagę czytając ten fragment? Które zdanie jakoś najbardziej przemawia do twego serca? (Powoli przeczytaj całą perykopę)

                „Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście” – myślę, że dla wielu z nas to zdanie może być ważne. Bo któż w obecnej sytuacji nie jest czymś obciążony, zmęczony, czy po prostu przestraszony? Spróbuj wejrzeć teraz w swoje serce i zobacz te rzeczywistości, które są dla ciebie trudnością i problemem… Czy potrafisz już bardziej przeżywać je w łączności z Jezusem? Czy jest ci łatwiej dzięki temu?

A w kwestii wiary, co dla ciebie jest ciężarem? Jezus zwracając się do tłumu mógł mieć na myśli jarzmo prawa żydowskiego, które było trudne, a czasami wręcz niemożliwe do zachowania. I tu Nauczyciel proponuje „Jego jarzmo”, które jest słodkie, a brzemię lekkie. Kiedy zgłębiamy Ewangelię, widzimy miłość Jezusa, Jego troskę, wyrozumiałość, współczucie. On zachęca do wierności i wytrwałości, ciągłego powstawania z upadków i trudu dla Niego podjętego. Brzydzi się grzechem, ale nigdy nami. Zawsze kocha i wybacza. Kiedy doświadczamy takiej miłości, tak naprawdę, zaczynamy rozumieć wymagania Ewangelii i staramy się do nich dorastać. Oczywiście, że często nam nie wychodzi, ale On jest cierpliwy i kibicuje naszemu wysiłkowi, który ma prowadzić do nawrócenia. Czy tak postrzegasz Jezusa i Jego naukę? Czy doświadczyłeś prawdziwej jego miłości? Spróbuj teraz wyobrazić sobie Jego twarz i oczy… Jak patrzą na ciebie? Co w nich widzisz? Tak długo patrz w te oczy, aż zobaczysz Jego miłość do ciebie…

Człowiek dotknięty przez tak kochającego Boga, nie potrafi być pyszny. Pan jest cichy i pokornego serca. Jego obecność wszystko zmienia! Patrzenie na świat, na innych, a przede wszystkim na siebie samego. Prawdziwa pokora, której uczy Jezus, to stawanie w prawdzie przed sobą i o sobie. Ciągle się tego musimy uczyć, ale to daje radość i prawdziwe szczęcie. Dzięki łasce pokory nie uważasz siebie za śmiecia, czy pępek świata, ale za ukochane dziecko Boga, zależne od Niego i będące pod stałym Jego spojrzeniem. Jak dziś patrzysz na siebie? Gdybyś miał ocenić siebie w skali od 1 do 10, to ile punktów byś sobie przyznał? Czy zauważasz jakieś zmiany na lepsze w twojej samoocenie? Czy dostrzegasz przemieniającą łaskę Bożą w twoim życiu?

Podziękuj Mu teraz za wszystko. Za twoją historię… Za twoje wady i zalety… Za prawdę, którą odkrywasz o sobie dzięki Niemu… Za co jeszcze chciałbyś Mu podziękować?

Pozdrawiam i błogosławię ? ks. Jacek

Zatrzymanie nad Słowem

Moje codzienne zatrzymanie 2020.07.04. – sobota XIII tygodnia zwykłego

Mt 9,14-17

                Kiedy po raz pierwszy przeczytałem ten fragment, przypomniał mi się cytat z Apokalipsy 21,5: „I rzekł Zasiadający na tronie: Oto czynię wszystko nowe.” Tak właśnie jest, Jezus wszystko czyni nowym. Niedawno rozważaliśmy Słowo o tym, że On nie przyszedł znieść prawa i proroków, lecz je wypełnić. I w dzisiejszej perykopie Jezus znów zwraca naszą uwagę na wypełnianie się w Nim Starego Przymierza i początek Nowego.

O co chodziło z tymi postami. Faryzeusze i uczniowie Jana Chrzciciela praktykowali dodatkowe posty, aby przyspieszyć przyjście Królestwa Bożego. A Pan pokazuje im, że czas się wypełnił i trzeba otworzyć się na nowe. Prawo miało być wychowawcą, który miał przygotować na przyjście Mesjasza i przyjęcie Jego daru zbawienia. Płynie dla nas stąd konkretna nauka. Wszystko, co zostało nam przekazane w Starym Testamencie wypełnia się i znajduje swoje dopełnienie w Mesjaszu. Dlatego też nie obowiązują nas pewne przepisy dawnego prawa. Dlatego też nie świętujemy Szabatu, lecz Dzień Zmartwychwstania. Dlatego też inaczej podchodzimy do tematu nieczystości religijnej. Dlatego też bardziej liczymy na Boże miłosierdzie, niż swoje zasługi. Nauczanie Jezusa, Apostołów i Kościoła nam to wyjaśnia. I znów powracają pytania o naszą znajomość Biblii i nauczania Kościoła. Na ile je znasz? Czy pogłębiasz swoją wiedzę? Czy widzisz wzrost wiary, który za tym idzie?

                Oczywiście Jezus nie przekreślił przez swoje słowa praktyki postu, czy też innych spraw. On wskazuje na konieczność przełożenia akcentu. Jako Jego uczeń powinienem pościć (i to nie po to, by schudnąć). Ale motywem moich działań ma być miłość do Niego i drugiego człowieka, które są naczelną zasadą naszej wiary. O motywach podejmowania takich praktyk już wspominaliśmy, ale czy coś się od tamtej pory zmieniło? Czy rozumiesz, że zbawienie jest za darmo i nic nie musisz Bogu dawać, by je mieć? Nie musisz na nic zasługiwać. Bóg jest tym, który nas obdarowuje ponad nasze oczekiwania, a my z wdzięcznością mamy to przyjmować i rozwijać, by móc się dzielić, by wydawać piękne owoce chrześcijańskiego życia na Bożą chwałę i dla dobra bliźnich. Czy tak to rozumiesz? Czy tak żyjesz?

                W naszym życiu pojawia się niebezpieczeństwo porównywania, tak, jak to było w przypadku tych, którzy przyszli do Jezusa. Tradycjonaliści, charyzmatycy, ewangelizatorzy są ciągle narażeni na tę pokusę. „My jesteśmy lepsi, niż inni katolicy, bo…” Jaka to pycha!!! Spróbuj pomyśleć, czy tak nie jest w twoim życiu? Jeśli widzisz w sobie coś takiego, błagaj Pana o miłosierdzie i o prawdziwą pokorę. Ciesz się z twoich obdarowań, twojej relacji z Bogiem, ale nie zapominaj, że On ci to dał.      

Pozdrawiam i błogosławię ? ks. Jacek

Zatrzymanie nad Słowem

Moje codzienne zatrzymanie 2020.07.03 – Św. Tomasza Apostoła

J 20,24-29

                W nawiązaniu do wczorajszego „Zatrzymania”, na początku wspomnę, że dziś mamy kolejny fragment potwierdzający bóstwo Pana Jezusa, bo Tomasz w końcu wyznaje: „Pan mój i Bóg mój!”

                W tradycji Kościoła zwykło się nazywać Tomasza niewiernym, ze względu na jego wątpliwości, które wyraził usłyszawszy, że Jezus zmartwychwstał i przyszedł do pozostałych apostołów. Kiedy dotknął ran Pana, nie miał wątpliwości i oddał swoje życie za wiarę, której nigdy nie utracił. Patron dzisiejszy zginął śmiercią męczeńską w Indiach, gdzie do tej pory otaczany jest wielką czcią przez tamtejszych chrześcijan. Niektórzy z nich (m.in. o. Manjakal) chlubią się tak wielkim patronem i szczycą mocną wiarą współwyznawców, którzy bardzo praktykują swoje chrześcijaństwo. Prawdziwa wiara po prostu się rozwija i to jest fakt. Nawet jeśli miewamy wątpliwości, to spotykając się z Panem, pokonujemy je i wierzymy jeszcze mocniej. Czy masz takie doświadczenie w swoim życiu? Zauważasz tendencję wzrostową, czy spadkową w swojej wierze? Niezależnie od tego, co się dzieje z twoją wiarą, nieustannie proś Pana o jej umocnienie i rób wszystko, co w twojej mocy, aby trwać przy Nim.

                Cała ta historia z św. Tomaszem może być dla nas umocnieniem. Dlaczego? Bo na kartach Ewangelii mamy wyraźne jego świadectwo, że Jezus jest Panem i Bogiem. On zobaczył i dotknął żywego Jezusa i wyznał to. Mamy więc konkretne świadectwo, że Pan żyje. Na ile i jak doświadczasz Bożej obecności? Spróbuj zastanowić się w jakich okolicznościach doświadczasz tego… Przypomnij sobie takie momenty z ostatniego czasu… Pisząc o doświadczeniu, mam na myśli różne sytuacje, kiedy coś nieprzypadkowo się wydarzyło, kiedy sytuacja rozwiązała się bez jakiejś twojej szczególnej interwencji, kiedy modliłeś się i otrzymałeś…

                 Na zakończenie chcę ci przypomnieć, że Jezus nazywa ciebie i mnie, błogosławionymi, bo nie widzieliśmy, a wierzymy. Wielkim szczęściem jest wiara. Często spotykam takie osoby, które jej nie mają i ze smutkiem patrzę, jak nie potrafią poradzić sobie z lękiem, zranieniami, czy problemami codzienności. Modlę się za nich. Ale też dziękuję Bogu za cudowny dar wiary. I do tego zachęcam ciebie.

Pozdrawiam i błogosławię ? ks. Jacek

Zatrzymanie nad Słowem

Moje codzienne zatrzymanie 2020.07.02

Mt 9,1-8

                Dzisiejszy fragment Ewangelii to jedno z tych miejsc, gdzie widzimy wyraźnie bóstwo Jezusa. Dlaczego Żydzi na Jego słowa o odpuszczeniu grzechów zareagowali oburzeniem i słowami: „On bluźni”? Bo grzechy odpuszcza sam Bóg. Problem w tym, że zamiast się oburzać, powinni uznać w Jezusie Boga, który stał się człowiekiem. Sytuacja uzdrowienia paralityka powinna być dla wszystkich konkretnym dowodem boskości Pana. A czy ty wierzysz, że Jezus jest Bogiem? W co najtrudniej jest ci uwierzyć? Jeśli masz wątpliwości, co z nimi robisz? Rozum wspiera wiarę, więc warto mieć wiedzę, dzięki której wiara będzie mocniejsza.

                Spójrzmy teraz na rzeczywistość, która była przyczyną interwencji Jezusa. Św. Mateusz pisze: „Jezus, widząc ich wiarę…” Być może paralityk nie wierzył, że cokolwiek może zmienić się w jego życiu, ale miał przyjaciół. I ci okazali się wspaniałymi wstawiennikami. Nie dość, że przynieśli kumpla do Chrystusa, to jeszcze wierzyli, że może go uzdrowić. I tak się stało. Na mocy Chrztu Św. każdy z nas jest takim wstawiennikiem, bo jesteśmy włączeni w powszechne kapłaństwo Chrystusa. A co za tym idzie, możemy wypraszać łaski nawet dla tych, którzy nie wierzą. I Bóg bardzo tego pragnie! Czy rozumiesz ile od ciebie zależy w twoim otoczeniu, rodzinie, w dzisiejszym świecie? Wydaje nam się czasami, że musimy robić tak wiele, aby coś się zmieniło, a wystarczy na dobry początek przynosić innych do Jezusa na modlitwie. Jak często to robisz? Czy widzisz jakieś owoce twojej modlitwy w życiu tych, za których się wstawiasz? Jeśli tak, podziękuj za nie… Jeśli nie, bądź wytrwały i cierpliwy, Pana najlepiej wie, kiedy i jak zareagować.

                Ostatnia sprawa, na którą chciałbym zwrócić naszą uwagę, to zadziwienie tłumu, że Bóg udzielił ludziom takiej mocy. Oni zapewne zaskoczeni byli tym, że paralityk wstał i chodził. Ale Bóg rzeczywiście udzielił ludziom jeszcze większej mocy niż uzdrowienia fizyczne, a jest nią władza odpuszczania grzechów. Niesamowite w ogóle jest to, jak Bóg włącza nas ludzi w dzieło zbawiania świata. Dziś I czwartek miesiąca, a więc dzień wdzięczności za Kapłaństwo i Eucharystię. Włącz się w to dziękczynienie i pomódl się o nowe, liczne i święte powołania do służby Bożej.

Pozdrawiam i błogosławię ? ks. Jacek

Zatrzymanie na YouTube

Moje codzienne zatrzymanie 2020.07.01

Mt 8,28-34

                Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam uwolnienie dwóch opętanych z mocy diabła. Wiele można się z niej nauczyć. Przede wszystkim widzimy tu Jezusa, który ma moc uwolnić człowieka od najstraszniejszych zniewoleń. Jakie zniewolenia widzisz w sobie? Czy pozwalasz Jezusowi na uwalnianie cię od nich, czy może próbujesz sam? Moje osobiste doświadczenie jest takie, że tylko On może tego dokonać. Zamiast samemu walczyć zaproś Go w te trudne miejsca. Przede wszystkim bądź wytrwały w modlitwie, słuchaj natchnień Ducha Św., nie dialoguj z pokusą, lecz od razu od niej uciekaj.

                Zło nie jest fajne!!! Dlaczego demony prosiły Jezusa, by pozwolił im wejść w świnie? Bo one same nie chcą iść do piekła. Nawet dla nich ta rzeczywistość jest przerażająca. Mimo, że diabeł kusząc nas próbuje przedstawiać zło jako coś dobrego, przyjemnego, a przynajmniej usprawiedliwionego w naszym przypadku, nie można w to wierzyć i dać się złapać w taką pułapkę. Zło zawsze prowadzi do fatalnych konsekwencji, a ostatecznie do wiecznego potępienia. Nie wierz w inne ewentualności! Jak często doświadczasz tego rodzaju pokus, które usprawiedliwiają zło lub ukazują je w dobrym świetle? Jak sobie radzisz w takich chwilach? Często jeszcze dajesz się oszukać? Bez pomocy Ducha Św. nie rozeznamy tego tak łatwo. Proś więc nieustannie Parakleta o prowadzenie.

                Reakcja mieszkańców Gadary na to, co uczynił Jezus, odzwierciedla mentalność świata. Ludzie są tak przywiązani do rzeczy materialnych i korzystania z życia, że wolą wyprosić Jezusa, niż odkryć prawdziwe skarby, które On może zaoferować. „Świat umiera, powoli ginie, odrzuca perły, wybiera świnie” – tak śpiewa Luxtorpeda w jednej ze swoich piosenek. A jak jest w twoim życiu? Czy jesteś gotów poświęć „świnie”, aby zyskać prawdziwą wolność i skuteczną pomoc od Pana. Co jest takimi „świniami” w twoim życiu, które trudno ci poświęcić.

Pozdrawiam i błogosławię ? ks. Jacek

Zatrzymanie na YouTube

Moje codzienne zatrzymanie 2020.06.30

Mt 8,23-27

W centrum dzisiejszego fragmentu wydaje się być burza. Choć opis ten nie jest taki mocny, a sytuacja nie wydaje się być tak tragiczna. Św. Mateusz krótkimi zdaniami zwięźle ujmuje całą sytuację. Podobnie bywa i w naszym życiu. Choć sytuacje nie zawsze są tragiczne, to postawienie ich w centrum, powoduje, że takie nam się wydają. Jak często tak masz? Jak często problemy stoją w centrum twojego życia? Myślisz, że to właściwy sposób postępowania?

 Ewangelista nie pisze nic o zmaganiach samych uczniów z burzą, bo być może od razu poprosili Jezusa o pomoc. I to jest właściwe postawienie sprawy!!! Nie kombinuj sam, lecz pozwól Jezusowi cię ratować. Czy chodzi o sytuacje życiowe, czy chodzi o walkę duchową, nie zmagaj się sam. On jest Tym, który wszystko może. Na tym polega zaufanie, że nie próbujemy sami walczyć, lecz w Jego ręce wszystko oddajemy. Zwróć swój wzrok na Jezusa, Jego postaw w centrum. Czynisz tak? Na ile prawdziwe w twoim życiu są słowa: „Jezu, ufam Tobie”?

Mam świadomość, że nie jest to proste, ale można się tego nauczyć, dzięki Duchowi Świętemu. Popatrzmy na Maryję. Ona nie miała łatwego życia, nie obiecywano Jej sukcesów. We wszystkim jednak ufała, bo znała Boga, który Ją kocha, który się troszczy, który jest dobry i wierny. Im bardziej znamy Boga, tym bardziej Mu ufamy. Nie wiesz jak zabrać się za swoje problemy? Zacznij od poznawania Pana przez modlitwę, Słowo Boże, Eucharystię. To zasadniczy krok!

Na zakończenie poproś właśnie Maryję o pomoc w uczeniu się zaufania.

Pozdrawiam i błogosławię ? ks. Jacek

Moje codzienne zatrzymanie 2020.06.29

Mt 16,13-19

                Dziś Uroczystość Św. Piotra i Pawła dlatego cała Liturgia Słowa skupia się na tych dwóch filarach Kościoła, bo tak można nazwać tych wielkich Apostołów. W Ewangelii widzimy scenę, w której Piotr wyznaje wiarę w Jezusa Mesjasza i obietnicę, że na nim Pan zbuduje swój Kościół.

                Chciałbym zwrócić naszą uwagę na dwie sprawy. Pierwszą z nich jest nasza wiara. I mógłby ci stawiać pytania o to, jak ją oceniasz na dzień dzisiejszy, ale chciałbym podkreślić inną rzeczywistość. Jezus wyraził to słowami: „Błogosławiony jesteś… Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.” Rozumiesz? Jesteśmy szczęśliwi, bo wierzymy, a wiara jest darem Boga. Nie wyobrażam sobie życia bez niej! Wiara zmienia wszystko, ona wyjaśnia wszystko. Szkoda, że tak wielu nie wierzy i gubi się żyjąc po omacku. Spróbuj przypomnieć sobie, jeśli masz takie doświadczenie, życie bez prawdziwej wiary? Czy dostrzegasz, ile zmieniła w twoim myśleniu, podejściu do świata, ludzi, doczesności i wieczności? Jak często wdzięczy jesteś za ten dar? Dziś szczególnie podziękuj za niego i za tych, którzy zasiali dobre ziarno w tobie…

                Druga rzeczywistość to Kościół i Jego pasterze. Nie ma idealnych pasterzy. Piotr i Paweł też nie byli idealni, a jednak Pan ich wybrał i konkretnie posłużył się nimi. Nie przeczę grzeszności księży i nie usprawiedliwiam, ani siebie, ani moich współbraci. Lecz proszę, abyś jako człowiek wierzący nie traktował Kościoła, ani księży jako przysłowiowych „chłopców do bicia”, tak jak czyni to świat. Myślę, że każdy człowiek bardziej zmotywowany jest do nawrócenia i dobrej pracy, kiedy jest zachęcany, doceniany, obdarowany uśmiechem, czy dobrym słowem. Mam nadzieję, że dobrze mnie zrozumiesz…

Pozdrawiam i błogosławię ? ks. Jacek

Moje niedzielne zatrzymanie 2020.06.28

Mt 10.37-42

                Na początku dzisiejszej Ewangelii słyszymy, że jeśli nie kochamy Jezusa ponad wszystko i wszystkich, nie jesteśmy Go godni. Mocne to słowa, ale to konsekwencja wyboru i postawienia Go na pierwszym miejscu w naszym życiu. Spróbujmy wrócić do chwili tej decyzji… Na ile Jezus jest najważniejszy dla ciebie? Czy kochasz kogoś bardziej od Niego? Słowa, które wypowiada Jezus są mocne, bo mają nam dać do myślenia. Łatwo jest nam mówić, że On jest najważniejszy, ale w praktyce nie zawsze tak jest. I nie chodzi o robienie wyrzutów, tylko o prawdę, która wyzwala.

                Bo patrząc na to z drugiej strony, czy jesteśmy w stanie sami zatroszczyć się o tych, których kochamy i ich bezpieczeństwo? Nasza miłość, to troska o nich i ich dobro. Nasze możliwości jednak są ograniczone. Czy nie lepszym i skutecznym rozwiązaniem jest powierzyć ich w najlepsze ręce Boga? Czy już oddałeś tych, których kochasz Jezusowi?

                Problemy, które zdarzają się w naszym życiu często przysłaniają nam właściwy porządek rzeczy. Tracimy z oczu Jezusa, a zajmujemy się sobą i naszymi najbliższymi, jakby wszystko zależało od nas, a przecież tak nie jest. Pozwólmy Bogu być Bogiem i troszczyć się o nas i tych, których kochamy. Przeproś w tym momencie za te chwile, kiedy nie pozwoliłeś Mu w pełni działać w twoim życiu, lub życiu twoich najbliższych… Oddaj Mu na nowo ster i prowadzenie. Niech On się troszczy. Ma na to najlepsze sposoby.

                W drugiej części dzisiejszej perykopy Jezus mówi o nagrodzie dla tych, którzy przyjmują Jego uczniów. Widzimy tu podkreślenie zaszczytu bycia uczniem. On sam utożsamia się z nami, to w Jego Imię idziemy przez świat i w Jego autorytecie ogłaszamy Królestwo Boże. Czy jesteś świadom tego wybrania i roli? Czy wiesz, że za tym co czynisz, stoi On sam? Nazywamy się chrześcijanami, a to pochodzi od Imienia Chrystusa. Zawsze o tym pamiętajmy!

                Z drugiej strony Jezus obiecuje nagrodę tym, którzy przyjmują uczniów. Tą nagrodą jest przyjęcie Jego samego w osobie ucznia, lecz także Niebo, o czym mówi w innych fragmentach Ewangelii. Warto więc postawić sobie pytanie o to jak traktujemy uczniów Pana? Czy o wszystkich się troszczymy? A może dzielimy ich na różne grupy? Watro pamiętać, że skoro my chcemy być uczniami, to inni, którzy nimi są, to nasi bracia i siostry. Tym bardziej więc powinniśmy uczyć się miłości wobec nich.

PS. Nie zawsze łatwo mi się pisze te „Zatrzymania”, lecz mam nadzieję, że Pan to wykorzysta dla naszego wspólnego dobra.

Pozdrawiam i błogosławię ? ks. Jacek

Moje codzienne zatrzymanie 2020.06.27

Mt 8,5-17

                W dzisiejszej Ewangelii na pierwszy plan wysuwa się obraz Jezusa Uzdrowiciela. Uzdrowił sługę setnika, teściową Piotra i wszystkich, których do Niego przyprowadzono. Temat zdrowia jest dla współczesnego człowieka bardzo ważny. I w sumie to nie dziwne. Ale uzdrowienie, nie musi oznaczać uleczenia. Dla wielu jest to tożsame, ale kiedyś przekonało mnie stwierdzenie, że te dwa terminy nie są jednoznaczne. Jezus uzdrawia wszystkich, ale nie wszystkich leczy i nie jest to spowodowane ich niewiarą. Bóg najlepiej wie czego nam potrzeba i nie koniecznie potrzebne jest nam pełne zdrowie. Kiedyś zrozumiałem, że pewne trudności, problemy, czy nawet pewne problemy zdrowotne są w moim życiu po to, bym nie odszedł od Pana. Stuprocentowe powodzenie we wszystkim jest niebezpieczeństwem, które stwarza miejsce na pokusę pychy i samowystarczalności. W dzisiejszym świecie wielu żyje, tak, jakby Boga nie było, bo mają wszystko i dobrze sobie radzą. Trudności, cierpienie, niepowodzenia stwarzają przestrzeń do spotkania z Panem. Gdyby setnik nie miał chorego sługi, najprawdopodobniej nie przyszedłby do Jezusa. Co ty na to? Jakie jest twoje podejście do tych spraw? Czy miałeś takie trudne sytuacje, które pomogły ci wrócić do Pana, o Nim bardziej pamiętać?

                Setnik, o którym dziś czytamy jest poganinem, nie należy do Narodu Wybranego Starego Testamentu. Jednak w jego sercu rodzi się wiara, która sprawia, że przychodzi on do Pana. Jest to wiara, która zostaje pochwalona przez Nauczyciela i sprawia cud, o który prosi. Ta sytuacja z poganinem, który zaczyna wierzyć, jest dla Jezusa pretekstem, by przypomnieć na nowo, że zbawienie jest dla wszystkich narodów i ludzi. A więc również dla mnie i ciebie! Tak dobry jest nasz Bóg. Dał nam wiarę i wspiera nas, abyśmy w niej wytrwali, a w konsekwencji osiągnęli Niebo. Jak często w twoim sercu rodzi się wdzięczność za wiarę i zbawienie? Czy widzisz w tym Boże wybranie i łaskę? Wdzięczność tworzy w sercu przestrzeń na kolejne dary i łaski Boże. Bądź więc zawsze wdzięczny za wszystko, nawet za rzeczywistości, których nie rozumiesz.

 Pozdrawiam i błogosławię ? ks. Jacek

Moje codzienne zatrzymanie 2020.06.26

Mt 8,1-4

                Tylko cztery wersety zawiera dzisiejsza perykopa ewangeliczna. Nie muszę, chyba pisać, że to, wbrew pozorom, bardzo dużo, bo Słowo zawsze jest bogate i pouczające. Św. Mateusz ukazuje nam uzdrowienie człowieka trędowatego.

                Pierwsza rzecz, na którą chciałbym zwrócić naszą uwagę, to odwaga z jaką chory podchodzi do Jezusa. Powinien trzymać się z dala, bo tak nakazywało mu prawo, ale on wiedział, że jedynym jego ratunkiem jest Pan. Diabeł często próbuje siać w sercach ludzkich pokusę źle rozumianej niegodności, ukazując nam, że nie mamy prawa zbliżać się do Jezusa jako grzesznicy. Zdarza się tak w twoim życiu? Ja tak mam, choć dzięki łasce Bożej, dziś już potrafię sobie z tym radzić. Bóg jest miłosierny i to właśnie grzesznicy, a więc ja i ty, mają pierwszeństwo zbliżać się do Niego. Jak często spotykasz się z takimi pokusami, o których wspomniałem? Radzisz sobie z nimi? Potrafisz odsunąć je od siebie? Proś Ducha Św., by pomógł ci w takich sytuacjach, byś jak najprędzej przyszedł do Pana po oczyszczenie.

                Zwróćmy teraz uwagę na słowa Jezusa: „Chcę, bądź oczyszczony!” Te słowa kieruje On także do nas. On chce, abyśmy byli czyści, On chce nam wybaczać zawsze! Do Św. Faustyny powiedział, że wybaczaniem nigdy się nie męczy, a widząc ludzką nędzę, chce jeszcze bardziej nam siebie dawać. Czy taki obraz Miłosiernego Jezusa nosisz w swoim sercu? Czy takiego Jezusa znasz? A może masz takie chwile, kiedy lęk wygrywa z prawdą o miłosierdziu? W takich sytuacjach grom złego i wołaj: „Jezu, ufam Tobie!!!”.

Po dokonaniu cudu Jezus poprosił o milczenie w tej sprawie, bo w tym momencie chciał pozostać w ukryciu. Z drugiej strony polecił złożyć ofiarę dziękczynną na świadectwo Miłosierdzia Bożego. My nie musimy milczeć, wręcz przeciwnie, dziś szczególnie musimy objawiać światu działanie Miłosiernego Pana. Bądź więc wdzięcznym świadkiem dobroci Pana, szczególnie wobec tych, którzy jej nie znają.

 Pozdrawiam i błogosławię ? ks. Jacek

Moje codzienne zatrzymanie 2020.06.25

Mt 7,21-29

                W dzisiejszej Ewangelii Jezus pokazuje nam, jak właściwie budować w życiu, by się nie rozpadło to, co tworzymy i jak wejść do królestwa niebieskiego. Czasami można usłyszeć tę perykopę na ślubach, lecz odnosi się ona do każdego z nas, bo każdy jest, w pewnym sensie, budowniczym swego życia. Pierwsze pytanie jakie warto sobie tu postawić, to pytanie o nasze podejście do życia. Czy masz świadomość wielkiego obdarowania darem życia? Czy widzisz w nim piękno? A czy pamiętasz o całości naszej ludzkiej egzystencji? Doczesność to tylko niewielki fragment całości. Jesteśmy powołani do życia wiecznego bez ograniczeń. I co ty na to?

                Budowanie na pewnym podłożu, to budowanie na Bogu i Jego Słowie. On pokazuje, objawia swoją wolę i jeśli chcemy Go słuchać, nie zmarnujemy życia, lecz przeżyjemy je w obfitości. Jak to jest u ciebie? Chcesz Go słuchać? Sięgasz po Jego Słowo? Regularnie się z Nim spotykasz? Poproś Ducha Św., by cię w tym wspierał, będzie łatwiej.

                Być może masz takie doświadczenie, że coś rozwaliłeś w swoim życiu. Nie posłuchałeś Pana, poszedłeś za swoimi pragnieniami, które były podyktowane egoizmem. I niestety, coś się rozpadło… Ale to nie powód do rozpaczy! Bóg jest w stanie również z tego wyciągnąć dla ciebie błogosławieństwo, jeśli zaprosisz Go w te miejsca. Zatrzymaj się teraz i wylej przed Nim swoje serce, zaproś Go na nowo (a może po raz pierwszy) w te trudne rzeczywistości… Niech On działa…

                W dzisiejszej Ewangelii znajdujemy też konkretne ostrzeżenie. Chrześcijanie, ci, którzy uważają się za uczniów Jezusa, a nawet charyzmatycy mogą zgubić drogę do Nieba i tam nie trafią. Wypełnienie woli Bożej gwarantuje otrzymanie nagrody. Módl się o wypełnienie woli Bożej w twoim życiu codziennie.

Pozdrawiam i błogosławię ? ks. Jacek

Moje codzienne zatrzymanie 2020.06.24

Łk 1,57-66.80

                Nie dziwne, że w Uroczystość Narodzenia Jana Chrzciciela, mamy ewangeliczny opis tego faktu do rozważenia. Nie mamy czasu, by szczegółowo zatrzymać się nad osobą i faktami z życia Poprzednika Pana, ale niewątpliwie jest to postać wyjątkowa.

                Nie ma wprawdzie tego we fragmencie na sam dzień dzisiejszej uroczystości, ale we Mszy Św. wigilijnej Ewangelia ukazała nam sytuację zwiastowania Zachariaszowi narodzin Jana. Jest to bardzo podobna sytuacja jak przy zwiastowaniu Maryi, z tą różnicą, że Maryja uwierzyła, a Zachariasz nie. Dlatego też został dotknięty odebraniem mowy aż do czasu zapowiedzianych narodzin. To Łukaszowe zestawienie tych dwóch wydarzeń i postaw wobec Boga może być piękną szkołą prostoty i szczerości serca dla każdego z nas. Na pozór te sceny są takie same, ale kiedy popatrzymy na serca Maryi i Zachariasz dostrzegamy zasadniczą różnicę. Maryja, mimo pytań, nie wątpi, wierzy i ufa Bogu. A ty? Do kogo jesteś bardziej podobny, do Maryi czy Zachariasza? Na ile wątpliwości wygrywają w twojej z Panem relacji, a na ile ufność i wiara?

                Mimo tej sytuacji zwątpienia, która pojawiła się w życiu Zachariasza, św. Łukasz określ go i jego żonę, Elżbietę, jako sprawiedliwych i postępujących nienagannie wobec Bożych przykazań. Nagrodą za tą wierność jest wysłuchanie ich próśb o potomstwo. Nawet po narodzinach Jana ich posłuszeństwo i uległość były wystawione na próbę, kiedy sąsiedzi i znajomi chcieli nadać dziecku inne imię, niż to, którym nazwał je sam Bóg. Od tych dwojga starszych już ludzi możemy nauczyć się ogromnego zaufania i wierności Panu Bogu, mimo przeciwności. Kilkadziesiąt lat modlitwy, wiele pokus by zwątpić, po ludzku sytuacja przegrana, a oni trwali przy Panu. My też możemy być dla innych przykładem, np. dla swoich dzieci. Bo najlepszy sposób wychowania to dobry przykład. Jak to wygląda w twoim życiu? Czy jesteś wzorem dla innych, szczególnie dla swoich dzieci? A jak wygląda twoja wierność Bogu? Czy trwasz przy Nim mimo wszystko? Jeśli masz z tym problem, to poproś o wstawiennictwo Elżbietę i Zachariasza.

                Na zakończenie dzisiejszej perykopy św. Łukasz pisze, że Jan żył na pustkowiu i tu dojrzewał do swojej misji. Pustynia w życiu współczesnego człowieka jest niezbędna, abyśmy nie pogubili się w chaosie świata i abyśmy wzrastali w relacji z Panem. Dzięki temu będziemy wiernie wypełniać nasze powołanie, niezależnie od drogi, którą Pan nam wskazał. Mamy jak Jan ukazywać innym Chrystusa. Ale aby to wypełnić, sami musimy Go dostrzegać i mieć z Nim głęboką relację przyjaźni. Jak często udaje ci się oddalać od hałasu świata? Czy potrafisz wygospodarować w codzienności czas na spotkanie sam na sam z Panem? Proś nieustannie Ducha Św., by prowadził cię na pustynię, by wspierał cię w modlitwie i umacniał w miłości do Boga i ludzi.

Pozdrawiam i błogosławię ? ks. Jacek

Moje codzienne zatrzymanie 2020.06.23

Mt 7,6.12-14

                Pierwszy wers dzisiejszej perykopy ewangelicznej zwraca naszą uwagę na konieczność dbałości o najcenniejsze perły jakimi są wiara i nauka Jezusa Chrystusa. I od razu warto postawić sobie pytanie o to jak ja dbam o moją wiarę? Czy troszczę się o jej rozwój? Czy karmię się zdrową nauką katolicką w moim życiu? A może nie dbam o to? Ponad to Jezus zdaje się zwracać naszą uwagę na fakt, że nie wszyscy są w stanie przyjąć Jego naukę. Ale o kogo Mu chodzi? Jezus tego nie precyzuje, zachęca jednak do ostrożności. Może chodzi Mu o to, by nie od razu wszystko przekazywać innym… Może uświadamia nam fakt, że nie wszyscy są w stanie to uszanować i mówi o tym wcześniej, byśmy się nie zniechęcali w momentach niepowodzeń…

                Mt 7,12 to „Złota zasada postępowania”. Proste i oczywiste słowa. Jak chcesz, aby inni wobec ciebie postępowali, tak ty postępuj wobec nich. Komentarz chyba nie jest tu potrzebny, ale osobista refleksja na pewno się przyda. Czy tak postępujesz w swojej codzienności? Na ile ci się to udaje, a na ile masz z tym problem?

                W kolejnym akapicie mówiąc o szerokiej i ciasnej bramie Jezus chce nam uzmysłowić, że aby dojść do życia wiecznego, trzeba się sporo natrudzić. Nasza ludzka natura jest skłonna do wybierania tego, co łatwiejsze, ale nie tak idzie się do Nieba. Musimy wymagać od siebie, nawet gdyby inni od nas nie wymagali – to mądre stwierdzenie pochodzi z nauczania Jana Pawła II. Jak to jest u ciebie? Potrafisz wymagać od siebie? A może chętniej wybierasz, to co łatwiejsze? Poproś Ducha Św. o łaskę radykalizmu ewangelicznego w swoim życiu. To właściwy kierunek.

Pozdrawiam i błogosławię ? ks. Jacek

Moje codzienne zatrzymanie 2020.06.22

Mt 7,1-5

                Dziś Jezus przestrzega przed sądzeniem. Zaczyna od radykalnego wymagania, aby w ogóle nie sądzić. Bóg jest sędzią sprawiedliwym, my natomiast nie znamy i nie widzimy całej rzeczywistości, dlatego nasze sądy bardzo często są niesprawiedliwe. Dlatego powinniśmy ich unikać. Jak często zdarza ci się sądzić innych? Czy widzisz w tym jakiś problem? Co dalej robisz z tymi sądami, pozostawiasz je sobie, czy przekazujesz dalej? Nikt nam nie dał prawa do sądzenia, więc nie sądźmy.

                Kolejna myśl, którą przekazuje nam Pan, wydaje mi się, że może zostać odczytana na dwa sposoby. Po pierwsze jak ty sądzisz innych, tak oni postępują wobec ciebie. Dziwisz się, że inni cię obgadują? A ty tego nie czynisz? Po drugie, jeśli my nie będziemy miłosierni wobec bliźnich, jak możemy żądać miłosierdzia od Pana? Miłosierni miłosierdzia dostąpią.

                Żeby jeszcze bardziej nam ukazać konieczność miłosierdzia i powściągliwości w sądzeniu, Nauczyciel używa przerysowanego obrazu o drzazdze i belce. Kto z nas jest doskonały? Kto z nas jest sprawiedliwy wobec Bożej sprawiedliwości? Kto potrafi dokładnie wykonać to, czego uczy Ewangelia? Nikt!!! Dlaczego więc osądzamy? Często może być tak, że człowiek, którego osądzamy jest bardziej sprawiedliwy od nas. Jezus zawsze patrzy na nas z miłością i tego samego chce od nas. Podziękuj Mu za Jego wyrozumiały i miłosierny sposób patrzenia na ciebie i poproś, by uczył cię tego w twoich relacjach z innymi.

Pozdrawiam i błogosławię ? ks. Jacek

Moje niedzielne zatrzymanie 2020.06.21

Mt 10,26-33

                Niesamowity jest nasz Pan! Z odpowiedzią przychodzi na wszystkie nasze pytania i wątpliwości. Czego lub kogo dziś się lękasz? Spróbuj przez chwilę przyjrzeć się swoim lękom i ponazywać je… Czy zaprosiłeś już do nich Jezusa? Czy może jednak sam próbujesz sobie z nimi radzić?

                Nauczyciel w dzisiejszej Ewangelii uczy nas, abyśmy nie bali się ludzi. Bojaźń (nie lęk) powinniśmy odczuwać przed Bogiem, bo od Niego wszystko zależy. Czym jest prawdziwa bojaźń? Słowniki definiują ją jako uczucie lęku, ale Bóg nie chce byśmy się Go bali. Oczywiści potrzebna jest nam świadomość, że Bóg jest wielki, potężny i wszechmocny, ale dla nas, swoich dzieci, jest dobry i kochający. Nie musimy się  Go bać, ale zawsze mamy Go szanować i traktować z respektem. To, czego mamy się bać, to utraty z Nim relacji. Pomaga w tym dar bojaźni Bożej od Ducha Św. Jaka jest twoja postawa wobec Boga? Na ile się Go boisz? A na ile Go kochasz i ufasz Mu? Czy widzisz w sobie działanie daru Bożej bojaźni?

                W dzisiejszej perykopie słyszymy, że powinniśmy się bać „Tego, który i duszę i ciało może zatracić w piekle.” Bóg nikogo nie potępia. Czy mamy się bać diabła? Gdyby Bóg nie był po naszej stronie – tak. Nie możemy lekceważyć tego przeciwnika, bo on chce naszego potępienia i wszelkimi sposobami walczy o nas. Kiedy jednak jesteśmy po stronie Boga, jesteśmy na wygranej pozycji, bo Jezus pokonał diabła. Jaka więc powinna być nasza postawa wobec złego? Przede wszystkim wierność Bogu i opieranie się o Jego moc i siłę. Posłuszeństwo Bogu i przeciwstawianie się diabłu jest właściwą postawą, która gwarantuje zwycięstwo. I nie jest to nasze zwycięstwo, lecz Boże. Na ile jesteś wytrwały w walce duchowej? Często ponosisz porażki? Czy szybko wstajesz, wracasz po upadku do Pana? Czy widzisz swoją od Niego zależność? Potrafisz z zaufaniem Mu się poddać? Proś o tę łaskę wytrwale i nieustannie.

                Jezus mocnymi słowami, na zakończenie dzisiejszej Ewangelii, zachęca do świadectwa naszej przynależności do Niego wobec ludzi. Czasami nie jest to takie łatwe, ale konieczne, jeśli chcemy cieszyć się Niebem. Poza tym, odważne świadectwo może być początkiem czyjegoś nawrócenia. A dzięki temu, nie tylko my osiągniemy Niebo, ale też ci, którzy teraz nas prześladują. Odwagi!!!

Pozdrawiam i błogosławię ? ks. Jacek

Moje codzienne zatrzymanie 2020.06.20

Łk 2,41-51

                W Kościele święta ku czci Jezusa często idą w parze z świętami Maryjnymi. Wczoraj przeżywaliśmy Uroczystość Serca Jezusowego, a dziś wspomnienie Niepokalanego Serca Maryi. Wielu z nas być może pamięta z domów rodzinnych lub domów naszych dziadków powieszone obok siebie obrazy przedstawiające te dwa kochające Serca. Mam nadzieję, że wielu z nas ma też świadomość ich roli w naszym życiu. Serce Jezus to serce, które najbardziej nas ukochało, Serce Maryi to najwierniejsze i najczulsze serce Matki. Kult Serca Matki Bożej rozpoczął się w XIX w., a najbardziej rozwinął się po objawieniach fatimskich w 1917 roku, gdzie Maryja sama mówiła o ostatecznym tryumfie Jej Niepokalanego Serca.

                W dzisiejszej Ewangelii jest mowa o tym Sercu, bo, jak pisze św. Łukasz, Matka Boża chowała wiernie w nim wspomnienia. Widzimy tu piękny wzór do naśladowania. Maryja poszukuje Jezusa, kiedy Go nie rozumie, rozważa w swym sercu Jego przesłanie, a wszystko, co jest związane z Jej Synem dokładnie pamięta. Zawsze nastawiona na Jezusa. Taka jest Maryja. Dlatego też jest Jego najwierniejszą Uczennicą i tą, która warto naśladować. Czy jest Ona dla ciebie wzorem, który starasz się naśladować? Co najbardziej pociąga cię w postawie i życiu Maryi? Czego najbardziej chciałbyś nauczyć się od Niej?

                Maryja jednak jest kimś więcej, niż tylko wzorem. Ona jest Matką daną nam przez Jezusa, Ona jest orędowniczką i pomocą, przez którą mamy najlepszy przystęp do Jej Syna. Wiem, że wielu próbuje temu przeczyć i umniejsza Jej rolę w historii zbawienia. Ale tak właśnie jest! Pomyśl dziś znów o swojej z Nią relacji… Jak Ją traktujesz? Czy modlisz się do Niej i prosisz o pomoc? Jakie widzisz owoce takiej modlitwy? Podziękuj Jej za nie i odnów swoją z Nią przyjaźń.

                Przy okazji dzisiejszego wspomnienia chciałbym przypomnieć, że Kościół na prośbę samej Maryi wprowadził Nabożeństwo Pierwszych Sobót Miesiąca. Ma ono na celu wynagrodzenie za zniewagi: 1)obelgi przeciw Niepokalanemu Poczęciu, 2) przeciw Jej Dziewictwu, 3) przeciw Jej Bożemu Macierzyństwu, 4) obelgi, przez które usiłuje się wpoić w serca dzieci obojętność, wzgardę, a nawet nienawiść wobec nieskalanej Matki, 5) bluźnierstwa, które znieważają Maryję w Jej świętych wizerunkach. W zamian za to wynagrodzenie Maryja obiecuje przyjść w godzinie śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia, tym którzy je odprawią. A warunki tego nabożeństwa są proste do spełnienia. W intencji wynagrodzenia trzeba przystąpić do spowiedzi, Komunii, odmówić różaniec i 15 minut trwać w rozważaniu tajemnic różańcowych. Jeśli nie wszedłeś w to jeszcze, spróbuj, a nie będziesz żałował. W ten sposób wyrazisz też swoją miłość do Matki.

Pozdrawiam i błogosławię ? ks. Jacek

Moje codzienne zatrzymanie 2020.06.19

Mt 11,25-30

                Dziś w Uroczystość Serca Jezusowego mamy przepiękną Ewangelię, w której Jezus uwielbia Ojca za objawienie tajemnic Królestwa ludziom pokornym. Ale widzimy w niej też niesamowitą zachętę do przychodzenia do Pana po pokrzepienie. Kto z nas nie przeżywa jakiś trudnych chwil czy sytuacji? Każdy je ma. Wielu z nas doskonale wie, że przyjście do Jezusa i przylgnięcie do Jego Serca to najlepsze rozwiązanie i wyjście w trudnościach. Czy utożsamiasz się z utrudzonymi i obciążonymi, o których mówi Pan? Przypomnij sobie jakąś ostatnia trudną sytuację… Co wtedy zrobiłeś? Przyszedłeś z tym do Niego? Czy doświadczyłeś pokrzepienia, o którym mówi Jezus? Nauczyłeś się już tak rozwiązywać swoje problemy? Bądź Mu za to wdzięczy i korzystaj z tego zawsze.

                Nauczyciel zachęca nas do brania „swojego jarzma” na siebie i sam jest dla nas wzorem. On nie uciekał od trudów życia, On doskonale wypełnił wolę Ojca. Kiedy z Nim przeżywamy naszą codzienność i staramy się Go naśladować, wszystko staje się łatwiejsze i potrafimy widzieć nie tylko Jego pomoc, ale i łaski, które On wyciąga dla nas z trudnych sytuacji. Spróbuj prześledzić sobie jakieś sytuacje z twego życia, kiedy na początku coś wydawało ci się niesamowitym problemem… Czy masz doświadczenie Boga, który pokazał, że jest w tym wszystkim, troszczy się o ciebie i wydało to dobre owoce? Poproś Ducha Św., by pomógł ci tak właśnie przeżywać twoją codzienność.

                Na zakończenie chciałbym przypomnieć obietnice, które złożył Jezus Małgorzacie Alacoque i wszystkim czcicielom Jego Serca:

  1. Dam im łaski, potrzebne w ich stanie.
  2. Ustalę pokój w ich rodzinach.
  3. Będę ich pocieszał w utrapieniach.
  4. Będę ich pewną ucieczką w życiu, a szczególnie w godzinę śmierci.
  5. Będę im błogosławił w ich przedsięwzięciach.
  6. Grzesznicy znajdą w mym Sercu źródło i ocean miłosierdzia.
  7. Dusze oziębłe staną się gorliwymi.
  8. Dusze gorliwe prędko dojdą do doskonałości.
  9. Będę błogosławił domom, w których wizerunek Serca mojego będzie czczony.
  10. Osoby, które będą to nabożeństwo rozszerzały, będą miały imię swoje wypisane w Sercu moim.
  11. Dam kapłanom dar wzruszania serc nawet najzatwardzialszych.
  12. W nadmiarze miłosierdzia Serca mojego przyrzekam tym wszystkim, którzy będą komunikować w pierwsze piątki miesiąca przez dziewięć miesięcy z rzędu w intencji wynagrodzenia, że miłość moja udzieli łaskę pokuty, iż nie umrą w mojej niełasce, ani bez Sakramentów świętych, a Serce moje będzie im pewną ucieczką w ostatniej godzinie życia.

Piękne i ważne są te obietnice, pamiętajmy o nich, by jeszcze bardziej doświadczać Bożej miłości.

Pozdrawiam i błogosławię ? ks. Jacek

REGULAMIN REKOLEKCJI WAKACYJNYCH KATOLICKIEGO STOWARZYSZENIA THEOFOROS

Rozdział I

Wytyczne związane z panującym stanem epidemicznym na terenie Polski

  1. W związku z epidemią COVID-19 w Polsce tegoroczne Rekolekcje Wakacyjne Wspólnoty Theoforos odbędą z zachowaniem niżej wymienionych zasad reżimu sanitarnego.
  2. Zasady te zostają wprowadzone w celu zwiększenia bezpieczeństwa i ochrony zdrowia wszystkich osób przebywających w tym czasie na terenie ośrodka, a także w celu minimalizowania ryzyka zakażenia uczestników rekolekcji i pracowników ośrodka.
  3. Każdy z uczestników zobowiązuje się zapoznać z treścią niniejszego regulaminu oraz do bezwzględnego przestrzegania określonego reżimu sanitarnego.
  4. Wytyczne dla uczestników Rekolekcji Wakacyjnych Wspólnoty Theoforos:
    1. W Rekolekcjach Wakacyjnych nie może wziąć udziału osoba, jeśli:
    1. występują u niej objawy wskazujące na chorobę zakaźną,
    1. jest w trakcie odbywania obowiązkowej izolacji lub kwarantanny,
    1. zamieszkuje z osobą, która jest poddana obowiązkowej izolacji lub kwarantannie,
    1. w ciągu 14 dni miała kontakt z osobą podejrzaną o zakażenie, zachorowanie lub skierowaną do izolacji.,
    1. w ciągu 14 dni przebywała w rejonach ogniska lub silnej transmisji koronawirusa.
    1. Podczas Rekolekcji utrzymujemy co najmniej 2-metrowe odległości między osobami.

Dotyczy to wspólnych spotkań wynikających z programu rekolekcji (konferencja, msza święta, małe grupki, wieczorne spotkania modlitewne). Wyłączeni z tego obowiązku są:

  • rodziny z dziećmi;  
    • osoby niepełnosprawne, niemogące się samodzielnie poruszać, osoby z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego i ich opiekunowie, § osoby, które zasłaniają usta i nos.
    • W przypadku braku możliwości zachowania 2-metrowego dystansu uczestnicy zobowiązani są do zasłania ust i nosa (noszenie maseczek, chust itp.) podczas ww. wspólnych spotkań. Obowiązek ten należy stosować zarówno w przestrzeni zamkniętej, jak i otwartej.
    • W związku z powyższym każdy z uczestników obowiązkowo zabiera na rekolekcje maseczkę lub innego rodzaju osłonę ust i nosa.
    • Przed wejściem na posiłki oraz każde z ww. wspólnych spotkań uczestnik rekolekcji zobowiązany jest do dezynfekowania dłoni środkiem do dezynfekcji. Rodzice powinni pamiętać o częstym i dokładnym myciu rąk dzieci wodą z mydłem. 
    • W związku z powyższym każdy z uczestników (rodzina) zobowiązany jest zabrać na rekolekcje własny pojemnik z płynem od dezynfekcji. 
    • Spotkania w małych grupkach powinny odbywać się w przestrzeni otwartej. Jeśli nie będzie możliwości zorganizowania spotkania w małych grupkach w przestrzeni otwartej, np. ze względu na panujące warunki atmosferyczne spotkanie to może odbyć się w przestrzeni zamkniętej z zachowaniem ww. zasad dotyczących odpowiedniego dystansu i zasłaniania ust i nosa.
    • Członkowie małej grupki pełniąc dyżur przy posiłkach zobowiązani są w tym czasie do zasłonięcia ust i nosa (noszenia maseczek). 
    • Zaleca się ograniczenie kontaktu między osobami posługującymi i uczestniczącymi na różnych stopniach formacji rekolekcyjnej.
    • W przypadku wystąpienie u uczestnika rekolekcji niepokojących objawów sugerujących zakażenie koronawirusem (duszność, stan podgorączkowy, objawy przeziębieniowe, bóle mięśni i ogólne złe samopoczucie) uczestnik ten powinien pozostać w miejscu swojego zakwaterowania (pokój lub domek) i drogą telefoniczną poinformować wyznaczoną osobę ze Wspólnoty Theoforos o zaistniałej sytuacji. Następnie uczestnik ten zobowiązuje się przestrzegać dalszych procedur sanitarnych określonych przez ośrodek rekolekcyjny oraz odpowiednie służby sanitarno-epidemiologiczne.
  • Mając na uwadze stan epidemii oraz obowiązujące wytyczne dotyczące sprawowania opieki nad dziećmi podczas tegorocznych rekolekcji nie będą organizowane zajęcia z opiekunami dla dzieci (tzw. rekolekcyjne przedszkole). Jednak w wyznaczonych punktach programu (konferencje, małe grupki i niektóre spotkania wieczorne) istnieje możliwość opieki nad dziećmi uczestników w formie wzajemnej, przyjacielskiej pomocy. 
  • Istnieje możliwość przyjazdu na Rekolekcje współmałżonków oraz dzieci, którzy nie będą uczestniczyli w formacji rekolekcyjnej. Osoby te również podlegają wszystkim ww. zasadom reżimu sanitarnego. 
  • W związku z panującym stanem epidemii COVID-2019 podczas trwania rekolekcji zabrania się odwiedzin uczestników przez osoby z zewnątrz. Należy również ograniczyć wszelkie zbędne wyjazdy poza teren ośrodka (np. zakupy w pobliskiej miejscowości).
  • Powyższe zapisy zależne są od sytuacji epidemicznej w kraju oraz przepisów sanitarnych wprowadzanych przez władze państwowe. W związku z tym zapisy te mogą ulec zmianie do czasu rozpoczęcia bądź w trakcie trwania rekolekcji.  

Rozdział II

  1. Rekolekcje przewidziane są dla osób dorosłych. Oprócz dorosłych w rekolekcjach mogą uczestniczyć dzieci uczestników i posługujących, w związku z ich rodzinnym pobytem na rekolekcjach. Nie ma możliwości uczestnictwa w rekolekcjach osób niepełnoletnich, które na rekolekcje chciałby przyjechać same – bez rodziców lub prawnych opiekunów. 
  2. Rekolekcje Wakacyjne składają się z III stopni formacyjnych. W I-szym stopniu rekolekcji może uczestniczyć każda osoba dorosła (pierwszeństwo mają osoby, które przeszły kurs Alpha lub kurs Nowe Życie). W II-gim stopniu mogą uczestniczyć osoby, które przebyły I-szy stopień formacji rekolekcyjnej oraz roczną formację Wspólnoty (uczestnictwo w spotkaniach małej grupki i otwartych spotkaniach wspólnotowych). W III-cim stopniu mogą uczestniczyć osoby po przebytym II-gim stopniu oraz rocznej formacji Wspólnoty (uczestnictwo w spotkaniach małej grupki i otwartych spotkaniach wspólnotowych). W przypadku nie uczęszczania na formację w ciągu roku, uczestnik może jedynie powtarzać przebyty stopień rekolekcji. 
  3. Rekolekcje letnie są szczególnym czasem działania łaski Bożej w nas, dlatego potrzeba, żeby uczestnik był obecny na wszystkich punktach programu Rekolekcji – jutrznia, konferencje, namiot spotkania, spotkania w małych grupach, warsztaty, Eucharystia, spotkania wieczorne.

Każdy z ww. punktów jest tak samo ważny i potrzebny do pełnego przeżycia świętego czasu Rekolekcji. 

  • Uczestnik zobowiązuje się przestrzegać punktualności oraz dochować starań, aby swoim przykładem zachęcać innych uczestników Rekolekcji do punktualnego uczestnictwa w programach Rekolekcji. 
  • Podczas Rekolekcji obowiązuje zakaz posiadania oraz używania: broni, niebezpiecznych przedmiotów, materiałów pirotechnicznych, napojów alkoholowych oraz innych środków odurzających. Zakaz palenia obowiązuje na terenie całego ośrodka rekolekcyjnego. 
  • Podczas Rekolekcji obowiązuje zakaz opuszczania ośrodka bez wiedzy animatora oraz bezwzględny zakaz opuszczania ośrodka po godz. 22:00. 
  • Cisza nocna obowiązuje od godz. 22:00 (lub pół godz. po zakończonym ostatnim punkcie programu) do godz. 6:00. W tym czasie kategorycznie zabrania się przebywania w cudzych pokojach/domkach noclegowych. 
  • Obowiązuje zakaz noclegów koedukacyjnych. Chłopcy i dziewczęta śpią w oddzielnych pokojach (nie dotyczy małżeństw). 
  • Rekolekcyjny charakter domaga się, by w tym czasie nie było żadnych odwiedzin osób z zewnątrz, z wyjątkiem osób zaproszonych przez organizatorów. W dniach Rekolekcji na terenie ośrodka mają prawo przebywać tylko uczestnicy i gospodarze. W wypadku zauważenia obecności nieznanych osób uprzejmie prosi się o powiadomienie organizatorów. Jednocześnie uprasza się o zwracanie uwagi na rzeczy osobiste i nie pozostawianie cennych przedmiotów w pokojach. 
  • Podczas spotkań odbywających się w świątyni/kaplicy każdego uczestnika obowiązuje właściwy strój oraz postawa szacunku dla miejsca świętego. Za właściwy strój uważa się ubranie o stonowanych barwach, zasłaniające ramiona, brzuch oraz nogi. Wymóg ten dotyczy zarówno kobiet jak i mężczyzn. Nie chodzimy do świątyni w strojach sportowych, plażowych, spódniczkach mini, krótkich spodenkach itp. Organizatorzy proszą o zaangażowanie w śpiew i modlitwę, a także o czynne włączanie się w liturgię i nabożeństwa. 
  • Podczas całego pobytu obowiązuje strój stosowny do czasu Rekolekcji. Pamiętajmy, że nasz strój również może wpływać na rozproszenia w przeżywaniu Rekolekcji przez innych uczestników. 
  • Prosimy o nie przywożenie hałaśliwych zabawek, sprzętu audio video (radio, mp3 player, gier elektronicznych). 
  • Dbamy o czystość i porządek w swoich pokojach, a także całym ośrodku rekolekcyjno-wypoczynkowym. 
  • Każdy uczestnik przydzielony zostaje do małej grupki, za którą odpowiada animator. W czasie trwania Rekolekcji nie ma możliwości przeniesienia uczestnika do innej małej grupki. 
  • W przypadku, gdy utworzona zostanie grupa młodzieżowa, wówczas do takiej grupy przydzielane są osoby w wieku 13-18 lat. Gdy grupa młodzieżowa nie zostanie utworzona, osoby powyżej 16 roku życia uczestniczą w małej grupce razem z dorosłymi, a poniżej 16 roku – w grupie dziecięcej z opiekunami. 
  • W czasie Rekolekcji każda z małych grupek pełnić będzie dyżury według grafiku sporządzonego przez organizatorów. W dniu przyjazdu należy zapoznać się i przestrzegać dyżurów rekolekcyjnych zgodnie z zasadami przedstawionymi na spotkaniu wstępnym. 
  • Zachęca się do uczestniczenia dzieci w wieczornym uwielbieniu. Wtedy jednak troską rodziców będzie to, żeby swoim usposobieniem dzieci nie były powodem dyskomfortu dla pozostałych uczestników modlitwy. 
  • Uczestnik przy zgłoszeniu chęci udziału w Rekolekcjach, wpłaca bezzwrotną zaliczkę – 100zł za każdego członka rodziny. Pozostałą część opłaty zobowiązany jest uiścić przelewem najpóźniej na 2 tygodnie przed Rekolekcjami lub po przyjeździe na miejsce. Zaliczka jest bezzwrotna, chyba że osoba rezygnująca z udziału znajdzie na swoje miejsce inną osobę i na nią przekaże swoją wpłatę. 
  • Koszt pobytu na Rekolekcjach w 2020 r. wynosi: dorośli i młodzież powyżej 12-go roku życia – 500 zł; trzeci i kolejny członek jednej rodziny – 460zł.; dzieci w wieku 3 – 7 lat – 250zł; dzieci w wieku 7 – 12 lat  – 320 zł, dzieci do lat 3 (skończonego trzeciego roku życia, czyli do 4-tych urodzin) – 0 zł. Opłata za Rekolekcje obejmuje noclegi (wraz ze zmianą pościelową) oraz trzy posiłki dziennie.
  • Istnieje możliwość dofinansowania przez Stowarzyszenie Theoforos udziału osób w Rekolekcjach. Warunkiem takiego dofinansowania jest pisemne złożenie do Prezesa, Wiceprezesa lub jednego z członków Zarządu umotywowanego podania (najpóźniej 14 dni przed rozpoczęciem Rekolekcji). 
  • Rekolekcje od samego początku do ostatniego punktu w dniu wyjazdu stanowią całość, w związku z czym nie ma możliwości późniejszego przyjazdu ani wcześniejszego wyjazdu.
  • Po zakwaterowaniu w pokoju/domku noclegowym należy w ciągu 12 godzin zgłosić organizatorom wszelkie usterki zastane w miejscu noclegowym. Uczestnik zobowiązuję się pokryć koszty wszystkich usterek na terenie ośrodka, których jest sprawcą lub których sprawcą jest osoba małoletnia pozostająca pod jego władzą rodzicielską lub pieczą. W przypadku osób niepełnoletnich, które w rekolekcjach uczestniczą bez opiekunów prawnych, odpowiedzialność za szkody pokrywane są zgodnie z oświadczeniem zawartym w pisemnej zgodzie rodziców lub opiekunów na udział w Rekolekcjach. 
  • W przypadku nie stosowania się uczestnika do zasad powyższego regulaminu, organizatorzy mogą w skrajnych przypadkach zdecydować o wydaleniu uczestnika bez zwrotu kosztów. 

WPŁACENIE ZALICZKI JEST RÓWNOZNACZNE Z AKCEPTACJĄ I PRZYJĘCIEM DO  STOSOWANIA POWYŻSZEGO REGULAMINU.

Moje codzienne zatrzymanie 2020.06.18

Mt 6,7-15

                 W opisie Kazania na Górze wg. Św. Mateusza mamy wiele szczegółowych wskazówek dotyczących nie tylko relacji z ludźmi, ale też samym Bogiem. Dziś Jezus mówi nam o modlitwie, co więcej uczy najpiękniejszej Modlitwy.

                Po pierwsze Nauczyciel zwraca uwagę na fakt, że skuteczność modlitwy nie zależy od wielości wypowiadanych słów. Bóg zna nasze potrzeby, lecz chce o nich słuchać, ich spełnienie jednak nie zależy od długości naszej modlitwy. Bóg chce na modlitwie z nami się spotykać, więc trzeba do Niego nie tylko mówić, ale również Go słuchać. Bóg jest dobrym Ojcem i chce przebywać z nami. Jak wygląda twoja modlitwa? Ile czasu na nią poświęcasz? Ile czasu poświęcasz na mówienie, a ile na słuchanie, czy po prostu przebywanie z Panem? Poruszając temat długości modlitwy, chciałbym zaprzeczyć poglądom, które odmawiają słuszności np. Modlitwie Różańcowej, która według niektórych stoi w sprzeczności z dzisiejszą perykopą. Jeśli kogoś naprawdę się kocha, to nie żałuje się słów, by to okazać. A Różaniec nie tylko jest prośbą do Maryi, lecz również oddaniem Jej należnej chwały.

                O Modlitwie Pańskiej można byłoby przeprowadzić całe rekolekcje. Pięknie piszą o niej Ojcowie Kościoła (m.in. Św. Cyprian) ukazując głębię i przesłanie każdego zwrotu, który w niej się znajduje. Ważne i piękne jest w niej to, że zawiera ona wszystko, co powinna zawierać każda nasza modlitwa, a więc uwielbienie, dziękczynienie, przeproszenie i prośbę. Odmawiając Modlitwę Pańską warto czynić to świadomie, a nie bezmyślnie. Jak jest w twoim przypadku? Jak często odmawiasz ją w pośpiechu, nie zwracając uwagi na jej treść? A inne twoje modlitwy? Ile prosisz, a ile dziękujesz? Czy wielbisz Boga w swojej codziennej z Nim rozmowie? Warto tego nieustannie się uczyć.

                Kończąc Modlitwę Pańską Jezus zwraca uwagę na konieczność wybaczania. Jeśli chcemy przebaczenia od Boga nie możemy nie przebaczać innym ludziom. Na ile bliski jest ci temat przebaczenia? Nauczyłeś już się tej ważnej, choć niełatwej sztuki?

                Na zakończenie krótki cytat J. Hartla: „Modlitwa to nie wszystko, ale wszystko bez modlitwy jest niczym. Wszystko, naprawdę wszystko w naszym życiu się zmienia, kiedy zaczynamy poważnie traktować modlitwę.”

Pozdrawiam i błogosławię ? ks. Jacek

Modlitwy

Modlitwa Jedności

Codziennie ok. godz. 21:00 modlimy się jedną tajemnicą Różańca Świętego w intencji członków naszej Wspólnoty oraz dzieł przez nas podejmowanych. Każda z osób lub rodzin rozważa w danym miesiącu inną tajemnicę, co pozwala na kontemplację wszystkich czterech części Różańca. Co miesiąc zmieniane są odmawiane tajemnice  zgodnie z zasadą “o jeden w dół”, czyli ktoś kto obecnie odmawia Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie, w następnym miesiącu modlił się będzie tajemnicą Nawiedzenie Świętej Elżbiety itd. Aktualny wykaz tajemnic na dany miesiąc znajduje się poniżej.  Osoby, które chc...
Czytaj dalej...

Modlitwa wstawiennicza

Osoby, które potrzebują modlitwy w jakiejkolwiek intencji prosimy o kontakt email na adres modlitwa@theoforos.pl lub wypełniając poniższy formularz. Imię i nazwisko (wymagane) Numer telefonu (opcjonalnie) Adres email (wymagane) Intencja (wymagane)
Czytaj dalej...

Rodzaje modlitwy

Litanijna modlitwa spontaniczna – spontaniczna czyli wyrażana własnymi słowami, litanijna, ponieważ wezwania są powtarzane. Modlitwa prośby – prosimy w różnych swoich intencjach. Kończymy ją wezwaniem „Proszę Cię, Panie”, na co wspólnota odpowiada: „Prosimy Cię, Panie”. Modlitwa wstawiennicza – jest odmianą modlitwy prośby, w której prosimy w intencjach innych ludzi. Kończymy ją tak samo, jako modlitwę prośby.  Modlitwa dziękczynienia – jest podziękowaniem za otrzymane od Boga dary, te zwyczajne i te nadzwyczajne. Zwróćmy uwagę, by w naszej modlitwie nie brakowało dziękczynienia, bo c...
Czytaj dalej...

Instrukcja oraz materiały do rozważań.

  Krótka instrukcja do modlitwy: –  Znajdź odosobnione miejsce, w którym możesz w ciszy spotkać się z Bogiem. –  Przyjmij pozycję wygodną (ale nie za bardzo, żeby nie zasnąć). –  Bądź tu i teraz, nie myśl, o tym co będzie zaraz, co zrobisz po modlitwie. Po prostu bądź w tym miejscu i w tym momencie tylko dla Boga. –  Zrób znak krzyża. –  Pomódl się do Ducha Świętego, aby uświadomił Tobie przed kim stajesz, z kim będziesz rozmawiać. Proś o to, aby Duch Święty zabrał wszystkie rozproszenia, zabezpieczył ten szczególny czas z Bogiem. ...
Czytaj dalej...

Kurs Nowe życie online - ankieta

Czy weźmiesz udział w kursie "Nowe życie" online?