Moje codzienne zatrzymanie 2020.09.21
Mt 9, 9-13
Dziś święto św. Mateusza Ewangelisty, którego inne imię zapisane w Ewangeliach brzmi Lewi. Dlatego czytamy opis jego powołania. Choć z Biblii dowiadujemy się niewiele o tym świętym, możemy się wiele nauczyć z tego cudownego spotkania, które z grzesznika czyni ucznia i wiernego towarzysza Jezusa.
To, że Mateusz był celnikiem wyjaśnia bardzo wiele. Przez swój naród uważany był za zdrajcę i kolaboranta okupantów. Najprawdopodobniej był odrzucony przez swoją rodzinę, która wstydziła się wyboru, jakiego Mateusz dokonał. Dlaczego zdecydował się na współpracę z okupantem? Nie wiemy dokładnie. Mogło tak się stać ze zwykłej ludzkiej kalkulacji, że to się opłacało. Faktem jednak jest, że zostawił to, co budowało jego tożsamość. Można powiedzieć, że nie był sobą, bo mu to się nie kalkulowało. Czy był szczęśliwy? Trudno powiedzieć. Skoro jednak w pewnym momencie zostawił to wszystko, możemy wnioskować, że nie. Jak jest z tobą? Czy jesteś sobą, czy może nie opłaca ci się to? Co skłania cię do podejmowania wyborów, dobra materialne, pozycja, czy wyższe wartości? Czy nie odcinasz się od swoich korzeni?
Czy Mateusz spotkał wcześniej Jezusa? Być może Go widział, o Nim słyszał. Być może poznał osoby, których życie się zmieniło dzięki doświadczeniu miłości Bożej. Być może właśnie dlatego nie wahał się, kiedy Jezus powiedział: „Pójdź za mną”. A co ciebie skłoniło do decyzji chodzenia Bożymi drogami w życiu? Słyszałeś o Panu, widziałeś Jego działanie? Co spowodowało, że za Nim poszedłeś? A może się wahasz? Z jednej strony byś chciał, a z drugiej boisz się zaryzykować i zaufać? Jak to jest z tobą?
Ci, którzy zaufali Panu i za Nim poszli tak na 100% nie żałowali tego i nie żałują, bo Jezus w pełni odpowiada na głody i pragnienia ludzkiego serca. On leczy rany, nadaje sens i cel życiu ludzkiemu. Z Nim nic nie jest już takie samo, jak dawnej. Życzę ci odwagi i zaufania, by za Nim iść.
Pozdrawiam i błogosławię ? ks. Jacek